Stawiam na współpracę

Stawiam na współprace, bo łączy nas Sochaczew!

Piotr Osiecki, burmistrz Sochaczewa, kandydat na burmistrza w kolejnej kadencji, o swoich dokonaniach i planach na następne lata.

Hasłem pana kampanii wyborczej oraz komitetu, z którego pan startuje, są słowa „Łączy nas Sochaczew”. Stąd ten wybór?

Te słowa najlepiej oddają to, jak ja i radni z bezpartyjnego Sochaczewskiego Forum Samorządowego pracowaliśmy przez cztery lata oraz jak chcielibyśmy pracować w następnej kadencji. Czy w ostatnich latach ktoś słyszał o wielogodzinnych sesjach rady, sporach z powiatem czy marszałkiem? To już na szczęście przeszłość. Wspólnie z radnymi rady miasta i powiatu, na czele ze starostą Jolantą Gontą i Sylwestrem Kaczmarkiem, kierującym pracami rady miasta, udało nam się zbudować sprawny i odpowiedzialny samorząd, odbudować jego autorytet, a dzięki współpracy z wieloma ludźmi i środowiskami zmienić oblicze miasta. I to wszystko w cztery lata.

Co konkretnie ma pan na myśli?

Załatwienie spraw, które wydawały się nie do przeskoczenia, jak na przykład asfaltowanie dróg osiedlowych. Dzięki współpracy z radnymi wykonaliśmy cywilizacyjny skok. W ramach programu „Drogi zamiast błota” do końca 2018 r. wyasfaltujemy 54 ulice, a przecież program jest dalej realizowany i na tej liście pojawiają się następne. Warto zauważyć, że choć w radzie spotkali się ludzie o różnych poglądach, wywodzący z różnych środowisk, przez cztery lata nie było ani jednego projektu uchwały, który nie zyskałby ich akceptacji. Co więcej zdecydowana większość składanych przeze mnie projektów uchwał przechodziła jednogłośnie. I za tę bardzo dobrą współpracę chcę radnym podziękować.

Słowo współpraca pada już kolejny raz…

Bo ona jest istotą samorządności. Nie patrzymy na barwy i szyldy, ale wszyscy myślimy o dobru miasta. Mamy tego konkretne przykłady. Dzięki współpracy z posłem Maciejem Małeckim Sochaczew otrzymał m.in. 11 mln dotacji na wykonanie odwiertu geotermalnego, prawie 7 mln na remont trzech parków i rewitalizację terenów rekreacyjnych nad Utratą w Chodakowie, niemal 5,6 mln wsparcia na wzmocnienie skarpy przy ul. Traugutta i odwodnienie ulicy Kolejowej. Środki rządowe trafiły też na przebudowę stadionu przy ul. Warszawskiej, budowę bulwarów, kawiarni nad Bzurą boiska przy szkołach podstawowych nr 1 i 3, czy remont piwnic SCK w Boryszewie. Podobnie, dzięki współpracy z radą powiatu i starostą Jolantą Gontą, wspólnie przebudowaliśmy ulicę Staszica, potem najważniejszy sochaczewski most w śladzie ulic Płockiej i Warszawskiej, kończymy ulicę Trojanowską i trzy drogi przy dworu PKP. Dzięki temu, że były to wspólne przedsięwzięcia, do każdego z nich udało się zdobyć wielomilionowe rządowe dofinansowanie. O skali tych projektów niech świadczą tylko dwie liczby – drugi etap Trojanowskiej to ponad 6 mln, drogi przy PKP to wydatek 5 mln.

Zmieniają się też drogi, ronda i mosty, którymi zarządza samorząd wojewódzki.

Tak dużych inwestycji MZDW nie poczyniło w Sochaczewie od lat. Łącznie od 2016 roku marszałek włożył w swoje drogi leżące w granicach miasta rekordową kwotę 20 mln złotych. Przebudował dwa ronda, ulicę Chodakowską, Piłsudskiego, przerzucił most nad Pisią w Boryszewie, odcinkami remontuje ulicę 15 Sierpnia i Chopina. MZDW nie rezygnuje z kompleksowej przebudowy ul. Chopina, a lada dzień zabiera się za aleję 600-lecia. Jak widać współdziałanie daje bardzo wymierne efekty i taką współpracę, ponad wszelkimi podziałami, chciałbym prowadzić w następnej kadencji.

No właśnie, z jakimi propozycjami w tych wyborach idzie do mieszkańców Sochaczewskie Forum?

Przed nami jeszcze wiele zadań i wyzwań, jak choćby budowa zakładu odzyskującego ciepło z wód geotermalnych i kierującego uzdatnioną wodę do sieci wodociągowej, budowa nowego mostu na Bzurze oraz drugiego żłobka. Musimy doprowadzić do pełnej przebudowy ulicy Chopina na całej jej długości, wyposażenia jej w nową nawierzchnię, chodniki, oświetlenie i pas dla rowerów. Modernizacja stadionów przy Warszawskiej i Chopina też nie skończy się na budowie zadaszonych trybun. Cały czas aktualny jest plan budowy amfiteatru u podnóża zamku. Na remont czeka jeszcze kilka ważnych ulic np.: Kolejowa, Kochanowskiego, Narutowicza, Boryszewska, Inżynierska, Płocka czy 15 Sierpnia. Na część z nich mamy już gotowe projekty, a 15 Sierpnia kilka dni temu zgłosiliśmy do „Programu Rozwoju Gminnej i Powiatowej Infrastruktury Drogowej na lata 2016-2019”. Liczymy na trzymilionową dotację, która pokryje połowę kosztów remontu jej miejskiego odcinka. Przy głównych ulicach będziemy budowali ścieżki rowerowe, wymieniali chodniki i dokończymy program „Drogi zamiast błota”.

Jak pan chce zachęcić młodych ludzi, by tu widzieli swoją przyszłość, zostali w Sochaczewie, wrócili po studiach?

Mamy cały system zachęt, od darmowej komunikacji dla uczniów począwszy, na planach budowy kilkuset mieszkań w ramach programu Mieszkanie Plus skończywszy. W ubiegłym roku podpisałem w Warszawie list intencyjny skierowany do Banku Gospodarstwa Krajowego, który otwiera drogę do powstania bloków z mieszkaniami na wynajem. Wskazaliśmy konkretne lokalizacje posiadające już decyzje o warunkach zabudowy. Pierwsza to działka przy ul. Łuszczewskich, pomiędzy muzeum kolei wąskotorowej, a blokami przy Dywizjonu 303. Dla młodych ludzi to atrakcyjne miejsce blisko szkół, przedszkola, przychodni lekarskich, sklepu, stacji PKP. Druga lokalizacja to działki przy ul. Żyrardowskiej. Kilka lat temu oddaliśmy do użytku nowy żłobek, i z dnia na dzień liczba miejsc zwiększyła się trzykrotnie, z 35 do ponad 100. Okazuje się, że to nadal mało, zatem w nowej kadencji musimy stworzyć dodatkowe 80-100 miejsc w żłobkach. I zrobimy to.

Dla młodych ludzi niezwykle ważne są stałe koszty życia, czyli np. opłaty za wodę, śmieci, ogrzewanie. Na ich wysokość wpływ ma lokalny samorząd.

Jeśli odwiert geotermalny się powiedzie, ZWiK zaoszczędzi na przesyle wody ze studni w Konarach, bo będzie miał źródło w centrum miasta. PEC zaoszczędzi na podgrzewaniu wody ogrzewającej bloki. Nasze spółki nie są nastawione na zysk, świadczą usługi po kosztach, zatem ich oszczędności klienci odczuwają w swoich portfelach. W ostatnich latach PEC, ogrzewający połowę mieszkań w Sochaczewie, cztery razy ciął ceny. Ostatni raz w lutym 2017 roku. Łącznie spadły one o 17 procent. Sukces odwiertu geotermalnego to niemal pewne obniżki stawek ZWiK i PEC. Jeśli chodzi o śmieci, to kilka tygodni temu premier zapowiedział wprowadzenie w życie programu "Segregujesz - płacisz mniej", czyli obniżenie stawek za wywóz śmieci. Jak zaznaczył, niezbędna jest w tej sprawie ścisła współpraca z samorządami i z naszej strony oczywiście taka współpraca będzie.

W czasie każdej kampanii wraca dyskusja o zadłużeniu miasta. Konkurenci twierdzą, że miasto ma 45 mln długu i spłacać go będą nawet nasze dzieci.

To oczywista nieprawda. Gdy w 2010 objąłem urząd burmistrza, w spadku po burmistrzach Czubackim i Żelichowskim otrzymałem dług w wysokości 34 mln złotych, dochody miasta wynosiły tylko 84,2 mln, a wskaźnik długu do dochodu wynosił ponad 40 procent. Dziś to tylko 25 procent, a dochody miasta w tym roku przekroczą 176 mln. Termin spłaty wszystkich zobowiązań upływa za kilka lat. To są twarde dane, podobnie jak następne cyfry. W osiem lat zrealizowaliśmy inwestycje za prawie 136 mln zł. Wspólnie z radnymi i moimi współpracownikami pozyskaliśmy niemal 66 mln bezzwrotnych dotacji. Każdemu, kto chce grać w kampanii obligacjami, przypomnę, że nad finansami miasta od niemal 28 lat czuwa fachowiec najwyższej klasy, skarbnik Jolanta Brzóska. To ona w latach 90. przeprowadziła Sochaczew przez najtrudniejszy okres budowania samorządu i ani wtedy, ani dziś, nie podpisałaby się pod propozycją, która choć w minimalnym stopniu zagrażałaby naszej stabilności finansowej.

Jeden z pana konkurentów twierdzi, że przebudowa ulic i parków to nie inwestycje. Narzeka też na ich przedwyborczy wysyp.

Wszystkie te projekty są inwestycjami i każdy samorządowiec, czy osoba aspirująca do tej roli, powinna to wiedzieć. Stan dróg był od dziesiątków lat największą bolączką Sochaczewa. Jeśli chodzi o ilość inwestycji, które prowadzimy w jednym czasie, to warto wyjaśnić, że od burmistrza nie zależy, kiedy marszałek, wojewoda czy minister rozstrzygnie konkurs, w którym zabiegamy o pieniądze dla miasta. A tak się złożyło, że np. dotacje na geotermalny odwiert badawczy, rewitalizację trzech parków, terenów rekreacyjnych nad Bzurą i Utratą czy remont budynków SCK w Boryszewie i Chodakowie dostaliśmy pod koniec 2017 roku. Podobnie pod koniec ubiegłego roku na liście rankingowej programu modernizacji dróg lokalnych znalazły się dwa projekty powiatowe, czyli dalsza przebudowa Trojanowskiej oraz gruntowny remont trzech ulic w rejonie PKP. Warunki programu są jasne – drogę należy zbudować w rok, inaczej dofinansowanie przepadnie. Można zadać pytanie - powiat miał zwrócić dofinansowanie, a może miasto miało oddać 6,3 mln pozyskane na rewitalizację terenów rekreacyjnych nad Bzurą? To byłby absurd.

W pierwszej kadencji skupił się pan na budowie kanalizacji za kilkadziesiąt milionów złotych, w drugiej przede wszystkim na drogach, parkach i terenach rekreacyjnych. Co będzie głównym motywem zbliżającej się kadencji?

Myślę, że obok wcześniej wymienionych inwestycji, szeroko zakrojone działania proekologiczne. Napisaliśmy najlepszy na Mazowszu wniosek o dotację na projekt „Sochaczewski eko-bus” i dzięki temu w przyszłym roku możemy kupić dla ZKM pięć autobusów, w tym trzy elektryczne. Stawiamy na transport publiczny, by ograniczać emisję spalin, dlatego od września uczniowie posiadający Sochaczewską Kartę Mieszkańca jeżdżą komunikacją miejską za darmo. W nowej kadencji wystąpię do radnych, aby bezpłatnymi przejazdami ZKM objąć wszystkich posiadaczy SKM, bez względu na wiek.

Zmieniliśmy plan zagospodarowania przestrzennego dla dawnego Chemitexu tak, by po wygaśnięciu ostatnich koncesji, zniknęły z Chodakowa firmy śmieciowe. I tak się dzieje. Gdy ostatnia opuści ten teren, zabierzemy się za jego zagospodarowanie, nowe drogi, media, by przyciągnąć tam firmy usługowe, nieuciążliwą produkcję, stworzyć nowe miejsca pracy.

Zabiegamy o dofinansowanie do wymiany pieców w prywatnych domach, by pozbyć się „kopciuchów”, do których trafia najgorszej jakości opał, śmieci, domowe odpadki. Świadomość ekologiczna rośnie, dlatego od kilku miesięcy na portalu Sochaczew.pl można sprawdzić jakość powietrza w mieście. Zamontowaliśmy kilka czujników pokazujących w czasie rzeczywistym, cz ym oddychamy.

Przyszedł czas na projekty sprawiające, że miasto staje się piękne za dnia i nocą, przyjazne, coraz bardziej bezpieczne.

Mieszkańcy zauważają renowację trzech parków – w Chodakowie, przy szkole muzycznej i ul. Traugutta, interesują się budową bulwarów nad Bzurą, renowacją terenów rekreacyjnych nad Utratą. Miałem wiele pozytywnych sygnałów, że zupełnie zmieniło się otoczenie kładki nad Bzurą, gdzie ułożyliśmy chodniki i zamontowaliśmy oświetlenie. Spacerując po mieście naprawdę można dostrzec skalę zmian, widać zainwestowane w cztery lata 80 mln złotych. Ale to nie jest sukces burmistrza, lecz całej samorządowej rodziny – mieszkańców Sochaczewa, radnych, urzędników pracujących nad wnioskami o dotacje, prowadzącymi potem te inwestycje, pracowników wszystkich naszych jednostek, wszystkich, którym na sercu leży dobro miasta, bo przecież łączy nas Sochaczew.